Na piechotę

Ptak Ziemi OgnistejPoprzedni wpis zakończyłem zdaniem, że jeszcze będzie o ptakach z Parku Narodowego Ziemi Ognistej, i byłem pewien, że to właśnie jeden z nich. Ale nie – powyższe zdjęcie zrobiłem na boliwijskiej pampie. Mimo to obejrzałem zdjęcia z Ziemi Ognistej – ptak ten sam, choć to i inny klimat i olbrzymia odległość.

Było to po pierwszym dniu wycieczki na pampę, kiedy dotarliśmy do obozowiska – domu, w którym mieliśmy spędzić noc. Większość terenu była zalana (taka pora roku), dzięki czemu mogliśmy pływać łodzią. Zwierzęta widzieliśmy albo w wodzie, albo na drzewach (ew. w powietrzu). Domek, w którym mieliśmy nocować, znajdował się na wyżej położonym fragmencie lądu, tworzącym o tej porze roku wyspę.

Przewodnik zaprowadził wycieczkę do krokodyla, ale ja poszedłem oglądać drzewa z podporowymi korzeniami, konkretnie szkarpowymi (niestety, ich pionowe zdjęcia nie załapały się do tego zbioru), które pomagają drzewu się nie przewrócić w podmokłym gruncie. Fotografowałem też ptaki, które pojawiały się tu i ówdzie. Większość latała, ale ten „kolega” spacerował sobie, niezbyt przejmując się moją obecnością. Aha – chyba ten typ tak ma, bo egzemplarz widziany 4500 km bardziej na południe też maszerował.

Lubie!
0