Wieże przyrodniczo

Petronas Towers

Jeśli ktoś się zastanawiał, dlaczego tak długo milczałem, to wyjaśniam, że byłem na wakacjach. Gdy obrobię zdjęcia, zaprezentuję jedno. A tymczasem…

Petronas Towers prezentowałem już kilka razy. Każde zdjęcie, na którym pokazuję wieże, jest inne. Bo też prawie każdy obiekt można sfotografować na różne sposoby. Tym razem wizerunek przyrodniczy.

Lubie!
0

Oto widok

Petronas Towers

Mostek widoczny na zdjęciu, to najwyższe miejsce, z którego każdy może obserwować stolicę Malezji. Każdy, bo wycieczki do Petronas Towers są darmowe i dostępne dla wszystkich. Pod wieżami jest stacja metra, wystarczy tam dojechać i już można stanąć w kolejce (jeśli jest) lub od razu udać się na zwiedzanie. Petronas to firma państwowa, więc pewnie zwiedzanie dumy tego kraju (kiedyś był to najwyższy budynek na świecie) to rodzaj misji. Nic tylko skorzystać, jeśli ktoś jest w Kuala Lumpur.

Lubie!
0

Do nieba

Do nieba

Dziś prawie samo zdjęcie. Za dużo nie będę pisał, bo już wszystko na ten temat napisałem. Będąc w Kuala Lumpur na pewno warto zobaczyć Petronas Towers i to najlepiej nie raz – w blasku dnia oraz wieczorem, kiedy zapalają się oświetlające go lampy. Rzecz jasna warto też wjechać na łącznik między wieżami. by podziwiać panoramę miasta.

Lubie!
0

Naj

Petronas Towers - niegdyś najwyższy budynek świataGdyby ktoś miał wątpliwość, czy Malezja jest krajem nowoczesnym, niech przypomni sobie, że stoi tam budynek, który do nie dawna dzierżył palmę pierwszeństwa wśród najwyższych budynków. Z drugiej strony – co to za argument? W Polsce też kiedyś była najwyższa budowla na świecie (słynny maszt radiowy), a czy nasz kraj pretendował kiedyś do bycia szczególnie nowoczesnym? No i Malezja to kraj kontrastów – obok wieżowców są tam chatynki i uliczne stragany.

Ale wróćmy do Petronas Towers. Budynki są wysokie. Pod nimi jest stacja metra, z której wychodzi się wewnątrz. Cały czas grupy wjeżdżają na łącznik między wieżami, z którego przez szklaną podłogę można podziwiać panoramę miasta. Co ciekawe, te wycieczki są darmowe.

Budynek swą urodę pokazuje dopiero po zmroku. Wtedy jedna po drugiej na elewacji zapalają się światła dające niesamowity efekt. Ktoś (firma Petronas) sypnął groszem i zadbał nie tylko o powierzchnię biurową, efekt propagandowy (naj!), ale także estetykę. Trzeba to docenić, szczególnie patrząc na niektóre budynki, które powstają we Wrocławiu.

Lubie!
0