Zielony szczegół

Góry w LaosieTo trzecie zdjęcie z cyklu. Moim zdaniem najbardziej udane. W pozostałych był jeden plan – ten odległy. Tutaj udało się złapać coś bliżej. Często to nieskomplikowany zabieg, a znacznie podnosi walory zdjęcia. Oczywiście, nie można po prostu przystanąć, spojrzeć i nacisnąć migawkę. Trzeba znaleĹşć to coś, co jest bliżej i co będzie współgrało z resztą fotografii. Trzeba się pochylić – dosłownie i w przenośni, bo także nad przysłoną, by uzyskać odpowiednią głębię ostrości.

Są rzecz jasna sytuacje, w których niczego sensownego na pierwszy plan się nie znajdzie, ale warto próbować, bo z moich obserwacji wynika, że często zdjęcia, które mi się podobają, są właśnie w taki sposób skomponowane: znaczący szczegół w powiększeniu na początek, a potem wypełnienie. Najtrudniej znaleĹşć ten szczegół, ale trzeba próbować.

Lubie!
0